Czereśnie
Obudziłam się rano z cudowną myślą, że jeszcze nie muszę wstawać. Sobota. Cały dzień słodkiego leniuchowania. Odwróciłam się na bok i przytuliłam do szerokich pleców mojego mężczyzny. Będzie spał jeszcze długo - pomyślałam, - ale zasłużył sobie, nie będę go budzić - uśmiechnęłam się na myśl o wczorajszej nocy. Jednak leżenie bezproduktywne szybko mnie znudziło. Postanowiłam wstać. Jak postanowiłam tak zrobiłam i udałam się w kierunku łazienki? Chłodna kąpiel z pianką w sobotni poranek to jest to. To nie to co gorąca woda, która daje tylko odczucie termiczne. Chłodna, ale nie zimna woda jest jak dotyk miliona delikatnych palców jednocześnie. Cudowne. Jestem całkowicie odprężona. Jednak nawet największa przyjemność nie może trwać wiecznie. Wychodzę z łazienki, a mój facet wciąż śpi, nieźle go zmogło. Co tu zrobić, żeby go obudzić i nie zezłościć? Wiem!!! Niezawodny sposób naszych babć: przez żołądek do serca. Śniadanie!!! Zachwycona swoim błyskotliwym pomysłem pędzę do lodówki! No cóż oczywiście pusta, niestety prowadzenie “gospodarstwa domowego” to nie jest moja mocna strona, nigdy nie wiem, co, kiedy i ile kupić żeby nie zabrakło w decydującym momencie.
[Read more →]