Niesforna Gosia
Był gorący czerwiec. Słońce prażyło niemiłosiernie, więc niektóre dziewczęta chodziły bez staników. Przed czwartą lekcją – językiem polskim, zająłem miejsce w ławce. Akurat za mną siedziała Gosia. Miała na sobie ciasną bluzeczkę obciskającą jej bardzo kształtne piersi. Spojrzałem właśnie na jej wystające przez bluzeczkę sutki. Ona w tym momencie upuściła długopis. Schyliłem się pod ławkę żeby go podnieść. Gosia w tej chwili rozchyliła nogi, miała niebieską spódniczkę mini, choć rzadko chodzi w spódniczkach. Gdy tak miałem głowę pod ławką i patrzyłem na jej białe koronkowe figi, ona włożyła rękę pod spódniczkę i chwyciła za majteczki na wysokości cipki, następnie odchyliła je na bok, tak, że moim oczom ukazała się jej wilgotna szparka. Wtedy włożyła drugą rękę pod ławkę i dwoma palcami, środkowym i wskazującym potarła po już mokrej łechtaczce. Nagle weszła… profesor od polskiego do klasy. [Read more →]